Kiedy skręcasz w prawo z pewnej drogi między polami w kierunku bramy lotniska i widzisz, że przed hangarem stoją już Harvard, Auster i Chipmunk, to po prostu wiesz, że to będzie dobry dzień :)

Zdjęcia mają już parę miesięcy, ale tak to u mnie jest. Niemniej nadal jak na nie patrzę, pamiętam i atmosferę tego dnia i dźwięk silnika Harvarda. Nie przestaje mnie ten samolot zachwycać. Moc i piękno w jednym, czyli to, co tygrysy lubią najbardziej :)