Trochę w związku z chorobą, bo podobno na moje gardło, to już tylko złoto pomoże ;-) a także zwyczajnie dlatego, że przymusowy pobyt w domu dał mi chwilę na przegląd zawartości dysków i jej obróbkę. A także dlatego, że trudno w listopadzie nie tęsknić za majem, kiedy jest ciepło, słonecznie i można polecieć do Frankfurtu i spędzić bite dwa dni na lotnisku, focąc samoloty przeróżnych linii lotniczych z całego świata.

Dziś pokażę model może niezbyt ciekawy, ale za to w jakim malowaniu … Airbus A320 prosto z Bahrajnu :) , maj 2016.