Niedawno z Okęcia przestał operować mój ukochany MD-11. Nie stało się to znienacka, zmiana była zapowiadana od dawna, ale i tak zupełnie na serio jest to koniec pewnej epoki, bo od dawna był to największy i najbardziej podziwiany przez chyba wszystkich samolot regularnie kucający na EPWA. Nie darmo dostał miano Króla. Więc w sumie nie dziwne, że na otarcie łez dostaliśmy … Królową :)

Nie miałam jeszcze okazji przyfocić Jumbo w brązowo-żółtych barwach. Ale mam ich trochę na dysku w innych malowaniach :-D Dziś wizyta w Warszawie maszyny Air China – lipiec 2017. To model 747-400, latający od ponad 23 lat.