Tak, jak napisałam w poprzednim wpisie, apartament na wakacje wynajęliśmy oczywiście przy podejściu na lotnisko :-) Na lądujące (rzadziej startujące) samoloty mieliśmy widok wprost z tarasu. Czasami, jak wtedy, gdy miał przylecieć MD-82 Bulgarian Air Charter, nastawialiśmy budzik na 10 minut przed planowanym przylotem i niemalże w piżamach (gdyby w tych temperaturach ktokolwiek chciał spać w piżamie ;-) ) wyskakiwaliśmy na taras z naszym sprzętem całą czwórką. Nie wiem, co myśleli o nas gospodarze ;-) ale nie wymówili nam lokum przed terminem ;-)

A czasem po prostu siedząc pod zaglądającym na taras krzakiem brzoskwini piliśmy lemoniadę z ogrodowych cytryn i podziwialiśmy, jak podchodzą do lądowania niziutko nad pobliskimi domami. Ścieżka podejścia jest prostopadła do linii brzegu i biegnie nad plażą i zatoką … cudownie było też pływać sobie w ciepłym morzu i podziwiać 757 na zniżaniu … bynajmniej nie tak daleko ode mnie :-)

Dziś pierwsza część zdjęć z podejścia do lotniska na Zakynthos, zdjęcia zrobione za dnia. Udało się złapać kilka nie widywanych w Warszawie malowań, a także parę maszyn – rodzynów. Na deser zdjęcia samego lotniska, widzianego z góry :-)