I to podwójnie. Nie tylko moc lotu widokowego nad Warszawą – niezapomniane widoki i przeżycia! Ale i moc silnika, bo RV-10 ma się czym pochwalić, jak na stosunkowo nieduży samolot do prywatnego użytku. Wg producenta w wersji z większym silnikiem ma 260 koników, a top speed na poziomie 211 mph. Podczas go-around w Góraszce lecieliśmy ponad 300 km/h :-D Samolot zrobił ten manewr tak płynnie i bez wysiłku …

Do tego eleganckie wnętrze i ta deska przyrządów. Co prawda osobiście najbardziej lubię te stare, pachnące historią, mam swoją prywatną kolekcję zdjęć przyrządów choćby z Biesa i Tigera, ale te nowoczesne z Vansa robią wrażenie – sami zobaczcie na zdjęciach. Ten egzemplarz jest też wyposażony w system ILS, może więc podchodzić do lądowania na dużych lotniskach przy ograniczonej widoczności. Jednym słowem: cacuszko :-) Jest tylko trochę za ciężki na ultralighta, więc w Polsce zarejestrowano go w kategorii Specjalny.

W galerii i samolot i trochę widczoków z góry :-) Zapraszam!