Sezon na cudowne zdjęcia powietrze-powietrze uważam za rozpoczęty :-) Co tu kryć, to jest mój ulubiony sposób robienia zdjęć samolotom. I nie muszę pewnie tłumaczyć dlaczego. Z wzbiciem się w niebo nie da się nic porównać, a już latanie mniejszymi maszynami, kiedy naprawdę czuć powietrze, to po prostu największa radocha. Do tego możliwość uchwycenia samolotu w jego naturalnym środowisku, tam, gdzie czuje się najlepiej i wygląda najpiękniej … a także jedyne w swoim rodzaju widoki ziemi z góry.

Tydzień temu dzięki uprzejmości ośrodka szkolenia lotniczego Silvair i lotniska Sobienie Królewskie mieliśmy okazję uczestniczyć w locie wspaniałej maszyny polskiej konstrukcji, TS-8 Bies. Pięknem tego modelu na ziemi zachwycałam się już tutaj. Teraz doświadczyłam, jak wspaniale się nim lata i miałam szczęście zrobić mu zdjęcia podczas lotu. Przy okazji uchwyciłam też Silvairowego Tecnama, na którym szkolą się przyszli piloci. Nawiasem mówiąc nowoczesna maszyna ledwo nadążała za mocno pełnoletnim ;-) Biesem. Różnica mocy była ogromna.

Duet TS-8 Bies i Tecnam P2002 Sierra w chmurzastej i wietrznej aurze wczesnej wiosny. Zapraszam do galerii :-)