Wiem … następny miał być Bolkov. Niedługo ten wstęp przejdzie do tradycji moich wpisów B-) W końcu kiedyś go pokażę …

A na razie niespodzianka. Bo pojechaliśmy na start UPS-a oraz przylot Dreamlinera TUI, a złapaliśmy … Aer Lingusa w malowaniu retro, LOTowskiego Embrionka z ptasim mleczkiem na ogonie oraz innego B787, Franka, na pracach w otwartymi silnikami. Czyli, jakby nie patrzeć, same specjalne malowania. Oraz jego. Bo bywają i takie malowania :-D Ten B737 jest po prostu … cały biały. Stał sobie z boku na PPS-12 i łypał jednym podbitym okiem ;-) czyli czerwonym oknem.

Samolot należy do Europe AirPost / ASL Airlines France. Ta linia z siedzibą w Paryżu wozi pocztę i małe cargo oraz odbywa pasażerskie rejsy czarterowe. Wyczytałam, że flota tego przewoźnika składa się wyłącznie z Boeingów 737, w tym kilku 737-300QC – czyli quick change. Podobno można je przekonwertować z wersji cargo na pasażerską w niecałą godzinę. Powiem szczerze, że jak na Francuza malowanie jest mało finezyjne … ale i tak jakoś przykuł moją uwagę. Może właśnie przez to :-)