Dziś na górkę spotterską przy Al. Krakowskiej przyjechaliśmy w zupełnie innym celu, niż temat tego wpisu. Chodziło o starty A330 Qataru i B777 Emirates, najlepiej w dużym deszczu, a także o polowanie na wszystkie B737, bo ten model samolotu przy jesiennej aurze zostawia najpiękniejsze smugi. Niestety, pogoda była nieco za ładna i suszenia pasa nie udało się uchwycić. Za to kilka smużastych fot czeka w kolejce na obrobienie :-)

Jednak przebojem dnia okazała się całkowita niespodzianka, czyli próba silnika mojego ukochanego B767. Czekaliśmy na start trzech siódemek, kiedy zza hangaru wyłonił się najpierw żółty nos, a potem cały duży benek w charakterystycznym  malowaniu firmy DHL. Następnie, prowadzony przez holownik, przespacerował się majestatycznie w poprzek pasa, aby stanąć na drodze kołowania dosłownie na wprost naszych aparatów :-) Parę chwil pięknie pozował, aż odpalił muzykę dla moich uszu – najpierw rozgrzewanie systemu, a potem pełna moc silników. No dziś prawie pełna, ale i tak było cudownie :-)

Proszę Państwa, oto Boeing 767-200 w konfiguracji cargo na niedzielnym spacerze. A smugi też jeszcze pokażę :-)