W zeszłą sobotę liczyliśmy jeszcze na nocne zdjęcia rosyjskiego cacka (patrz poprzedni wpis :-) ), więc pod płot PPS-12 przybyliśmy po raz drugi. Niestety, jak się okazało, za późno. Gdy wysiadaliśmy z samochodu, widać było błyskające światełka startującego właśnie B737 …

Ale wieczorne niebo rzeczywiście było piękne tego dnia, a na stojance nadal odpoczywał samolot linii Sprint Air. I jakże pięknie pozował :-)