Linie lotnicze co jakiś czas zmieniają malowania swoich samolotów. Lata lecą, zmieniają się gusta, design, jaki był modny dziesięć lat temu, staje się passe i przychodzi czas na odświeżenie wizerunku. Dotyczy to kolorów cieni do powiek, kroju spodni, kafelków w łazience, linii nadwozia … i jak najbardziej wyglądu samolotów :)

To istotna część tworzenia opinii o danym przewoźniku. Malowanie powinno być miłe dla oka, dobrze się kojarzyć i wywoływać pozytywne wrażenia, aby przyciągać pasażerów. W żadnym wypadku nie może trącić myszką, bo jaka linia chciałaby być postrzegana jako staroświecka czy latająca na przestarzałych maszynach.

Ale  z drugiej strony wartość ma też odwoływanie się do swojej historii, pokazanie doświadczenia w branży i długoletniej służby na rzecz bezpieczeństwa i komfortu pasażerów. Dlatego też od jakiegoś czasu modne wśród linii stało się malowanie wybranych maszyn w stylu retro – czyli w jedno z własnych historycznych malowań.

Ponieważ takich samolotów we flocie danego przewoźnika nie ma za dużo, z uwagi na koszty przeważnie jeden ;-) , uchwycenie takiego egzemplarza to dla spottera łakomy kąsek.

Mi udało się złapać maszynę linii Austrain Airlines, która w 2008 roku świętowała 50 lat na niebie i z tej okazji zdecydowała się na jubileuszowe malowanie w stylu retro.

Airbus A320-214, reg OE-LBP – flying for your smile since 1958 ;-)